piątek, 27 listopada 2009

Kod kobiety


Kobieta jest organizmem złożonym – twierdzą mężczyźni. Tymczasem my same wiemy jak prosty jest kod do naszego szczęścia. Miłość, dom, rodzina, dobry seks przynajmniej raz w tygodniu, satysfakcjonująca praca. Mężczyźni jednak opatrznie rozumieją nasze potrzeby i nasz prosty komunikat przetwarzają na: ślub, więzienie, wózek zamiast nowej konsoli, wygibasy przez trzy godziny tuż po pracy, brak obiadów. I boją się nas drogie panie! Uciekają w tanie i szybkie romanse, bo pożera ich strach przed stratą wolności, azylu i własnego zdania!
Niepotrzebnie panowie! Dla nas kobiet miłość nie wiąże się ze ślubem, przynajmniej nie od razu! Nie patrzymy na Was jak na potencjalnego kandydata na męża, gdy mijamy Was na chodniku! Kochani, kobiety często przed tym tematem uciekają i najczęściej wychodzi on samoistnie, gdy związek będzie dostatecznie dojrzały, a raczej, gdy mężczyzna będzie dojrzały, bo w 90% zapewniam Was to właśnie panowie wychodzą z inicjatywą ślubu! Dom i rodzina to nie jest też zestaw wózków i pieluch, ale raczej wspólne dążenie do budowania szczęścia obojga. Żadna kobieta nie zabroni swojemu mężczyźnie kupna nowej wiatrówki czy gry komputerowej, jeśli i ona nie będzie pozbawiona swych zachcianek. Budowanie rodziny to jedno, ale nasza tożsamość i pragnienia nie wykluczają stopniowego i spokojnego budowania rodziny na fundamentach wspólnych dążeń a nie widzi-misie z jednej strony… Kolega jest szczęśliwym posiadaczem samochodu zdalnie sterowanego, a jego partnerka zapisała się na kurs emisji głosu, jednocześnie mają w drodze dziecko i racjonalnie przygotowują się do zaspokajania potrzeb z tym związanych.
Seks. Mężczyźni go kochają, kobiety uwielbiają... A po dwóch latach szczęśliwego związku na przemian… boli nas głowa… Drogie panie, dla mężczyzn seks to te intensywne trzy minuty przed szczytowaniem, reszta to gra wstępna, która wydaje im się zbędna! Nie gniewajcie się za to! Przecież oni są gotowi, jest baczność, jest seks! A my ślinimy, kupujemy lubrykaty albo wymuszamy na naszych misiaczkach długie zabawy szyją czy plecami. Panowie lubią nas pieścić, bo największą przyjemność daje im nasza przyjemność, ale muszą być w nastroju. Oni chodzą do pracy i jak to jaskiniowcy czują się jak po polowaniu… Jeśli będziemy naszych panów dręczyć błaganiem o głaskanie plecków i pośladków przez pół godziny, a później… kolejnych partii ciała, a na koniec wyjmiemy z pod poduchy podręcznik z pozycjami, bo naszła nas ochota na nowości… to ich będzie bolała głowa przez wszystkie dni robocze i tak im zbijemy libido, że po czterdziestce żaden hiszpański owad nie pomoże! Partnerstwo to sztuka kompromisu! Dajmy w tygodniu panom za wygraną i gódźmy się z uśmiechem na trzyminutowy seks. Oni i tak się zmęczą, nawet tą dawką, ale jednocześnie będzie im milutko i dobrze. Panowie za to w weekendy niech się uzbroją w wilgotny język, puchate piórko i posilą dużą ilością białka, co by sprostać wydłużonym oczekiwaniom.
Praca kobiety wielu mężczyznom kojarzy się z szykownym kostiumem, szpilkami i… pizzą z marketu do „samodzielnego montażu” w mikrofalówce. Błąd! Do kobiety trzeba użyć krótkiego kodu, a będą i szpilki (nawiasem mówiąc, czy nie wyobrażacie sobie panowie tych swoich zapracowanych kobiet tylko w tych szpilkach i w tym gorseciku, co niechcący kupiły wracając z pracy?) i ciepły obiad. Już widzę jak panowie kręcą głowami, że kariera niszczy ciepły rosołek. A przypomnijcie sobie panowie, kiedy ostatnio powiedzieliście swojej rybce, że pyszny ten rosołek, że takie kotleciki to tylko ona robi, że koledzy Wam zazdroszczą takich ciast w niedziele? A właśnie! A szef pochwalił jej raport! I rybka na następny dzień trzy raporty zrobiła, takie „od siebie”, uzupełniające… i premię dostała! A Wy panowie ani premii ani dziękuję ani pochwały. Skoro kobieta nie czuje, że odnosi sukces w domu, szuka go gdzieś indziej…
Pochwałą zdziałacie tak wiele, komplementem i kwiatem zerwanym od niechcenia z klombu tylko dla niej – jeszcze więcej. Zobaczycie panowie jak ten cudowny organizm złożony – w prosty sposób jest matką, żoną, kochanką, karierowiczką, sprzątaczką, kucharką, lekarką, masażystką… jest Waszym ideałem.

[KZ]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz